Kilka dni temu pisaliśmy w DGP o tym, że wbrew ostrzeżeniom polityków koalicji o konieczności zaciskania pasa w trudnych czasach po cichu i bez zbędnego w takich okolicznościach PR kancelaria premiera wpisała sobie w projekcie budżetu na 2013 rok o 9 mln zł więcej na niezbędne wydatki.
Mniejsza o to, czy będzie to koszt nowych garniturów premiera albo alkoholi koniecznych do odpowiedniego, wylewnego przyjmowania gości Donalda Tuska. Fakt faktem, że rząd takimi posunięciami udowadnia nam, że – jak za starych, niedobrych czasów – „sam się wyżywi”. A 37-milionowa gawiedź od Odry do Bugu niech się sama martwi o to, co włoży do garnka. W końcu przecież w demokracji każdy jest sobie żeglarzem, sterem i okrętem.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)