Mój syn ukończył szkołę zawodową i dość szybko znalazł pracę w niewielkiej mieszalni pasz w sąsiedniej gminie – opowiada pani Kazimiera z Podkarpacia. – Gdy się umawiał, szef mu powiedział, że na początek dostanie najniższą możliwą pensję, potem się zobaczy. Sprawdziliśmy, że najniższa płaca to 1600 zł, tymczasem syn w umowie ma zapisane 1280 zł, i to z jakimś dodatkiem. Czy pracodawca łamie prawo, nie płacąc najniższej możliwej pensji?
To prawda, że w Polsce mamy instytucję minimalnego wynagrodzenia za pracę. Wynosi ono w 2013 r. rzeczywiście 1600 zł brutto. Pracodawca potrąca jeszcze z tej kwoty składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne oraz zaliczkę na podatek dochodowy. Najniższe wynagrodzenie dotyczy wszystkich pracowników zatrudnianych na podstawie umowy o pracę, poza tymi, którzy podejmują pierwsze zatrudnienie. W pierwszym roku pracy etatowej pracodawca ma prawo zapłacić tylko 80 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli właśnie 1280 zł brutto. W przyszłym roku będzie to 1344 zł brutto.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.