Minimalna stawka godzinowa spowoduje rozrost biurokracji. Pracodawcy apelują o wycofanie się ewidencjonowania czasu pracy

zegar, czas
Jako przykład pracodawcy wskazują systemy sprzedaży bezpośredniej (poza lokalem przedsiębiorstwa, oparte na dowolnej dystrybucji produktów – również w czasie spotkań towarzyskich lub rodzinnych). ShutterStock
15 lutego 2016

Ewidencjonowanie czasu pracy zleceniobiorców w wielu przypadkach będzie niecelowe lub wręcz niemożliwe. Jednocześnie oznacza wzrost biurokracji – uważają pracodawcy. Wprowadzenie takiego obowiązku przewiduje projekt nowelizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, który zakłada, że osobom zatrudnionym na zleceniu będzie przysługiwać minimalna stawka godzinowa (12 zł). Bez ewidencji czasu pracy trudno byłoby wykazać, czy dany pracodawca wypłaca najniższą pensję zleceniobiorcom. Konfederacja Lewiatan (KL) postuluje jednak, aby część zatrudniających była zwolniona z realizacji takiego wymogu ze względu na specyfikę konkretnych branż lub wykonywanych zadań.

– Nowe przepisy nie powinny mieć zastosowania do systemów współpracy pomiędzy przedsiębiorcą a osobą wykonującą czynności w ramach umowy cywilnoprawnej, gdy warunki wykonywania czynności nie są w żaden sposób zbliżone do tych świadczonych na podstawie umowy o pracę – wskazuje dr Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert KL.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png