W przyszłym roku mundurowy przeciętnie otrzyma wynagrodzenie wyższe o 253 zł, zaś w roku 2018 jego uposażenie wzrośnie o dalsze 21 zł. To tylko połowa oczekiwanej kwoty. Związki zawodowe działające w służbach mundurowych są oburzone. Wbrew szumnym zapowiedziom wysokość podwyżek będzie o połowę niższa, niż to wynikało z rozmów prowadzonych z rządem premier Beaty Szydło.
Pieniądze na podwyżki w najbliższych latach miał zagwarantować „Program modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Biura Ochrony Rządu w latach 2017–2020”. Jak wynika z projektu ustawy przygotowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, na realizację programu – z którego będą finansowanzze nie tylko podwyżki wynagrodzeń, lecz także wymiana wyeksploatowanego wyposażenia oraz remonty użytkowanych obiektów – budżet państwa w okresie 10 najbliższych lat przeznaczy 17, 9 mld zł. Przygotowany przez resort akt jednak nie spełnia oczekiwać służb mundurowych. Powód? Na przykład z wyliczeń przeprowadzonych dla DGP przez Omega Kancelarie Prawne (prowadzi pozwy zbiorowe mundurowych) wynika, że tylko w przypadku pograniczników brak waloryzacji w latach 2009–2014 spowodował, że każdy funkcjonariusz stracił średnio ok. 11 tys. zł (bez odsetek).
W efekcie służby mundurowe już teraz zapowiadają, że będą walczyć o wyższe środki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.