Wystarczy wszczęcie postępowania karnego przeciwko ochroniarzowi, by ten z automatu utracił uprawnienia. Rzecznik praw obywatelskich uznał, że takie unormowania są nieproporcjonalne, i wystąpił do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o zbadanie pod tym kątem przepisów.
Pretekstem do wystąpienia była sprawa ochroniarza zatrudnionego w firmie obsługującej jeden z portów lotniczych. Został on oskarżony przez taksówkarza o stosowanie gróźb karalnych. Jednak był to jeden z szoferów działających na terenie lotniska bez zezwolenia. Do zadań ochrony portu należy m.in. wypraszanie takich przewoźników. A to naturalnie rodzi konflikty między taksówkarzami świadczącymi usługi nielegalnie a osobami, które mają za zadanie dbać o porządek na terenie portu lotniczego. Wobec tego pojawiło się podejrzenie, że mogło dojść do pomówienia ochroniarza. W takiej jednak sytuacji to, czy oskarżony okaże się winny czy nie, lub też postępowanie karne zostanie później wobec niego umorzone, nie ma większego znaczenia dla zachowania przez niego uprawnień. Zgodnie bowiem z art. 29 ust. 6 pkt 2 ustawy o ochronie osób i mienia (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1099 ze zm.) już samo wszczęcie postępowania karnego powoduje, że właściwy komendant policji musi skreślić ochroniarza z listy kwalifikowanych pracowników ochrony.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.