Zleceniodawcy ciągle mogą sztucznie dzielić wynagrodzenia

podpis, dokument, prawo, biznes, umowa
Wystarczy zawrzeć np. kilka umów-zleceń, z których przynajmniej jedna opiewa na kwotę 1850 zł miesięcznie (równowartość minimalnego wynagrodzenia w 2016 r.), w przypadku pozostałych wynagrodzenie może być dowolne.ShutterStock
4 listopada 2016

W przeciwieństwie do pracodawców wolno im zawrzeć kilka umów z tą samą osobą, a składki i tak odprowadzą od najniższej kwoty. Może czas skończyć z tą fikcją i zrównać ich obowiązki.

Artykuł 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) jest jednym z najbardziej problematycznych przepisów całej ustawy. Na jego podstawie za pracownika w rozumieniu ustawy uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej (np. umowy-zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług albo umowy o dzieło) zawartej z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz swojego pracodawcy. Ma to ten praktyczny skutek, że przychód z umowy cywilnoprawnej dolicza się do przychodu z etatu, a całość składek zobowiązany jest opłacić pracodawca, niezależnie nawet od tego, że umowa cywilnoprawna została zawarta z zupełnie innym podmiotem. Obecnie jednak, gdy wiele firm zatrudnia w oparciu o umowę-zlecenia, mimo że powinny zawierać z podwładnymi umowę o pracę, można sobie zadać pytanie, dlaczego mechanizm z art. 8 ust. 2a nie jest stosowany do zleceniobiorców.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png