Spawacze z Indii, informatycy z Chin, robotnicy z Bangladeszu. Pracodawcy sięgają po ludzi spoza Europy.
– Zostało nam kilku ostatnich pracowników. Po prostu pokończyły im się roczne kontrakty, a na taki czas mogliśmy ich zatrudnić. Za jakiś miesiąc zaczniemy jednak planować budżet na przyszły rok i będziemy też mogli rozważyć, czy uda nam się sprowadzić z zagranicy kolejną partię pracowników – mówi w rozmowie z DGP Bogusław Mrzygłód, zastępca dyrektora ds. handlu i marketingu energetycznej firmy Remak, która rok temu ściągnęła do siebie 60 spawaczy z Indii.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.