Jedni widzą w nich anarchistów, inni ostatnią deskę ratunku. Oni sami o sobie mówią, że pomagają wszystkim, którzy pomocy potrzebują. Pod warunkiem, że są pracownikami najemnymi.
Pierwsza pikieta we Wrocławiu miała miejsce w styczniu ubiegłego roku. Listonosze protestowali przed budynkiem administracji, by zwrócić uwagę na nierówne traktowanie pracowników Poczty Polskiej – ich zdaniem ci z administracji mają lepiej od tych z eksploatacji, czyli listonoszy i pań z pocztowych okienek. Pikieta odniosła taki skutek, że do Wrocławia przyjechali przedstawiciele dyrekcji z Warszawy. Nic się jednak nie zmieniło.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
