"Powodem sporu sądowego są najczęściej efekty kontroli unijnego projektu"

Zbigniew Czachór, profesor Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, współpracownik fundacji Lex Europa
Zbigniew Czachór, profesor Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, współpracownik fundacji Lex EuropaDGP
24 grudnia 2010

ZBIGNIEW CZACHÓR - Domniemanie, że to kontrolujący unijny projekt naruszyli prawo, może być powodem skargi do Komisji Europejskiej

Czy procedury odwoławcze przewidziane w polskim prawie dostatecznie chronią zarówno ubiegających się o unijną pomoc, jak i korzystających z dotacji?

W początkowym okresie członkostwa Polski w UE procedury odwoławcze były niewystarczające. Nie można było nawet złożyć skargi do sądu. W obecnym okresie programowania (2007 – 2013) sytuacja jest dużo lepsza, system został udoskonalony i przewiduje trzyetapową procedurę odwoławczą: protest, odwołanie oraz ewentualną skargę do sądu administracyjnego. Najprostszym środkiem jest protest, który wymaga tylko odwołania się do kryteriów oceny i jest pewną polemiką z tymi, którzy oceniali wniosek. Najtrudniejszy jest ten ostatni etap sądowy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.