Koszty leczenia stale obciążają domowe budżety, a chorzy często nie wiedzą, gdzie najtaniej mogą zrealizować receptę. Koalicja organizacji pacjenckich i konsumenckich staje w ich obronie, kierując do Ministerstwa Zdrowia apel. Domagają się zagwarantowania prawa do pełnej informacji o faktycznych cenach leków oraz usługach w aptekach.
Polscy pacjenci w dużej mierze pokrywają koszty leczenia z własnej kieszeni. W realiach gospodarki wolnorynkowej różnice w cenach medykamentów pomiędzy poszczególnymi placówkami są zjawiskiem całkowicie naturalnym i powszechnym. Niestety, dla wielu osób, zwłaszcza tych cierpiących na choroby przewlekłe i przyjmujących wiele preparatów jednocześnie, znalezienie najtańszej oferty staje się barierą nie do pokonania. Seniorzy, osoby z niepełnosprawnościami i pacjenci niesamodzielni fizycznie nie mają możliwości pieszego krążenia od apteki do apteki w poszukiwaniu cen, które nie zrujnują ich domowych finansów. W efekcie nierzadko całkowicie rezygnują z wykupienia recept, co przerywa ciągłość terapii i pogarsza ich stan zdrowia. Pacjenci mają dość ukrywania przed nim podstawowych kosztów leczenia. Z tego powodu szeroka koalicja ośmiu organizacji reprezentujących pacjentów, seniorów i konsumentów postanowiła zainterweniować w tej sprawie. Wystosowali do Minister Zdrowia oficjalny apel, w którym żądają zmian w prawie, mających zagwarantować obywatelom dostęp do rzetelnej wiedzy finansowej.
Czego dokładnie domagają się organizacje?
Sygnatariusze apelu jasno precyzują swoje oczekiwania wobec resortu zdrowia oraz kluczowych instytucji państwowych. Domagają się stworzenia jednoznacznych i przewidywalnych przepisów, które pozwolą aptekom na informowanie społeczeństwa o faktycznych cenach leków oraz wszelkich wyrobów medycznych. Ponadto obywatele muszą mieć prawo do łatwego sprawdzenia dostępności danego asortymentu, godzin otwarcia placówek czy też możliwości zrealizowania konkretnych zleceń i recept. Organizacje kładą również ogromny nacisk na odblokowanie informacji o usługach opieki farmaceutycznej, takich jak przeglądy lekowe czy szczepienia. Często to właśnie apteka, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, jest jedynym łatwo dostępnym punktem kontaktu z systemem ochrony zdrowia, dlatego pacjent musi dokładnie wiedzieć, z jakiej pomocy może tam skorzystać. Autorzy dokumentu stanowczo zaznaczają, że dostęp do cyfrowych narzędzi czy porównywarek cen to nie jest zachęta do kupowania niepotrzebnych pigułek, lecz elementarny warunek świadomego wyboru, pozwalający racjonalizować codzienne wydatki na leczenie.
Taniej to nie znaczy nieetycznie
Niezwykle istotnym elementem apelu jest konieczność wyraźnego oddzielenia agresywnego marketingu od rzeczywistej pomocy finansowej dla chorych. Organizacje pacjenckie w pełni popierają zakaz szkodliwych i nieetycznych praktyk reklamowych. Jednocześnie jednak alarmują, że transparentne rabaty czy dedykowane programy wsparcia absolutnie nie mogą być w systemie traktowane jako zagrożenie. Przejrzyste zniżki o znanej z góry wartości, a także programy rządowe i samorządowe oparte o narzędzia takie jak Karta Dużej Rodziny czy Ogólnopolska Karta Seniora, to realne, namacalne obniżenie kosztów terapii. Służą one wspieraniu pacjenta, a nie zachęcaniu go do nieracjonalnej nadkonsumpcji produktów aptecznych. Oprócz Ministerstwa Zdrowia, pismo z postulatami trafiło do najważniejszych urzędników w państwie, w tym Prezesa Rady Ministrów, Rzecznika Praw Pacjenta oraz członków sejmowej i senackiej komisji zdrowia. Inicjatywa ma charakter całkowicie otwarty. Jej twórcy zachęcają kolejne stowarzyszenia do dołączania i wspólnego wzmacniania głosu pacjentów w debacie publicznej, deklarując jednocześnie gotowość do dialogu z rządem w celu wypracowania dobrych i bezpiecznych rozwiązań prawnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu