Pracodawca, który mimo nakazu inspektora pracy nie wstrzyma prowadzonej działalności, aż do usunięcia nieprawidłowości musi się liczyć z interwencją prokuratury.
Przekonał się o tym właściciel firmy budowalnej z Rzeszowa, która prowadziła prace polegające na docieplaniu budynków w Stalowej Woli. Kontrola na budowie przeprowadzona przez rzeszowski Okręgowy Inspektorat Pracy wykazała, że pracodawca m.in. zatrudniał cztery osoby na podstawie umów cywilnoprawnych, mimo że obowiązki przez nie wykonywane miały znamiona stosunku pracy, nie prowadził dla wszystkich pracowników ewidencji czasu pracy, a także dokumentacji pracowniczej oraz akt osobowych. Nie zgłosił również jednego pracownika do ubezpieczenia społecznego.
Firma naruszała też przepisy bhp. Nieprawidłowo zmontowano rusztowanie, które dodatkowo nie miało odpowiednich poręczy bezpieczeństwa i było źle usadowione na podłożu, co mogło spowodować jego zawalenie. Czterech pracowników nie skierowano na wstępne szkolenie stanowiskowe w zakresie bhp. Pracodawca nie wyposażył też kilku zatrudnionych w środki ochrony indywidualnej głowy (kaski ochronne) oraz ubrania i obuwie robocze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.