Wiwała: Zredukowaliśmy problem szarej strefy ze skali słonia do skali mrówki

28 września 2021

Ciągle mamy pewnie kilka mrówek, ale jest to zupełnie inna sytuacja, niż miała miejsce przed wprowadzeniem pakietu paliwowego – mówi Leszek Wiwała, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Podczas konferencji „Uczciwy VAT – zysk dla wszystkich” Wiwała w rozmowie z DGP poruszył problem szarej strefy w sektorze paliwowym.

- W 2012 r. był rozwój gospodarczy in plus, a okazało się, że legalna sprzedaż paliw zaczęła spadać. Szara strefa, która już wtedy była duża, zaczęła rosnąć i do 2015 r. przekroczyła 20%. Była to bardzo trudna sytuacja dla legalnych producentów. Nieuczciwe mniejsze firmy nie płaciły VAT-u, a czasem VAT-u, akcyzy i pozostałych opłat, które ciążą na branży – wspominał. - W momencie wprowadzenia zmian regulacyjnych, przede wszystkim „szybkiego VAT-u” w pakiecie paliwowym, w połowie 2016 r. same zamówienia do legalnych producentów i dystrybutorów wzrosły tak, że nie można było ich zrealizować.

W opinii eksperta, poza zmianami w prawie, na polepszenie sytuacji wpłynęły jeszcze inne czynniki: poprawienie analityki danych i zintensyfikowanie kontroli drogowych.

– W sumie te wszystkie elementy dały nam gigantyczny wzrost rynku. Najbardziej odczuł to rynek diesla. Między 2015 a 2019 r. wzrósł o ponad połowę. To nie jest tak, że nagle więcej ludzi sięgnęło po samochody z silnikiem dieslowskim. Po prostu ograniczono szarą strefę – wskazuje prezes POPiHN.

Wiwała odniósł się też do niedawnego wyroku TSUE, który zakwestionował zgodność „szybkiego VAT-u” z prawem unijnym.

- Mamy też pliki JPK, mamy system SENT. Wydaje się, że nie ma już ryzyka, że sama likwidacja szybkiego VAT-u” doprowadzi nas do gigantycznego wzrostu szarej strefy. Oczywiście jest to znaczarce osłabienie w systemie – przyznał.

Jakie działania proponuje? Z jednej strony złożenie przez rząd do Komisji Europejskiej wniosku o derogację, z drugiej: poprawę profilowania kontroli w stacjach paliw oraz zintegrowanie wszystkich danych z branży paliwowej, aby móc lepiej kontrolować konkretnych przedsiębiorców, ale też trendy na rynku.

- Super przepisy mogą być przyjęte i opublikowane w Dzienniku Ustaw, ale kontroli drogowych czy kontroli w stacji sprzedaży oleju napędowego, benzyny i autogazu nic nie zastąpi – uważa ekspert. - Te działania trzeba prowadzić równolegle. Wydaje się, że on są znacznie ważniejsze, niż wprowadzenie jakiegoś rozwiązania, które zastąpi „szybki VAT”.

Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.