Ministerstwo Finansów zorganizowało kolejną konferencję prasową, na której przedstawiciele resortu odnosili się do dezinformacji medialnych związanych ze zbliżającym się wdrożeniem obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur. Poprzednia miała miejsce wczoraj.
Od tego czasu pojawiły się jednak kolejne nieprawdziwe informacje, na które MF był zmuszony zareagować – wyjaśnił Zbigniew Stawicki, zastępca Szefa Krajowej Administracji Skarbowej i wiceminister finansów. Dodał, że podobne konferencje staną się nowym zwyczajem, który pozwoli na szybką reakcję MF wobec nieścisłości medialnych. Przypomnijmy, że treść wczorajszej konferencji relacjonowaliśmy w artykule „Ministerstwo Finansów: KSeF ruszy zgodnie z planem i będzie bezpieczny”.
Pracownicy KAS to nie najsłabsze ogniwo
Zbigniew Stawicki jako pierwszą z takich dezinformacji wymienił sugestię, że Krajowa Administracja Skarbowa dopiero pracuje nad jednolitą polityką bezpieczeństwa w zakresie KSeF. Zapewnił, że pracowników i funkcjonariuszy KAS obowiązuje już podobna polityka i wbrew doniesieniom części mediów nie staną się oni „najsłabszym ogniwem” KSeF. Wiceszef KAS podobnie jak wczoraj podkreślił, że dane z faktur ustrukturyzowanych, które trafią do Krajowego Systemu e-Faktur, objęte są tajemnicą skarbową, a za jej naruszenie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności w myśl art. 306 ordynacji podatkowej. Sam dostęp do faktur zgromadzonych w KSeF nie będzie też prosty dla urzędnika, a więc nie ma mowy o niebezpieczeństwie masowej inwigilacji przedsiębiorców. Każdy dostęp do danych z faktur ustrukturyzowanych będzie bowiem musiał być związany z prowadzoną sprawą i będzie wymagał akceptacji przełożonego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.