Dziennik Gazeta Prawana logo

Komentarz GP: Albo rybka, albo... nic

Ewa Matyszewska
Ewa MatyszewskaDGP
5 sierpnia 2009

Przez trzy lata akcyzę od energii elektrycznej płacili, zamiast dystrybutorów, jej producenci. W ten sposób Polska złamała przepisy unijne.

Potwierdził to również Europejski Trybunał Sprawiedliwości i Naczelny Sąd Administracyjny. Niestety, argumenty sądów nie przekonują ministra finansów. Ten albo udaje, że nie rozumie sprawy, albo próbuje stosować manewry, które ograniczą koszt kolejnego błędu legislacyjnego. Minister stworzył projekt ustawy, na podstawie której odda podatnikom część akcyzy. Zwrot dotyczyć ma podatku zapłaconego jedynie od strat przesyłowych. Dzięki temu zamiast zwrócić podatnikom 10 mld zł, będzie musiał oddać nieco ponad 900 mln zł. Oszczędność spora. Tym samym minister daje do zrozumienia podatnikom, że nie można mieć wszystkiego. Albo bierzecie rybkę w postaci zwrotu części akcyzy, albo nie dostaniecie nic.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.