Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt kolejnej ustawy o deregulacji niektórych zawodów, w tym m.in. biegłych rewidentów. W przypadku tej profesji resort chce, by w szerszym niż do tej pory zakresie egzaminy zdawane na studiach mogły być uwzględnione w postępowaniu kwalifikacyjnym, któremu podlegają kandydaci do zawodu. Ponadto biegłym rewidentem będzie mogła zostać osoba bez wyższego wykształcenia.
Prof. Gertruda Świderska, przewodnicząca komisji egzaminacyjnej, jest przeciwna likwidacji wymogu posiadania wyższego wykształcenia przez osoby wpisywane na listę audytorów. Przypomina, że kilka lat temu zniesiono wymóg wyższego wykształcenia w przypadku osób zdających egzamin. I okazało się, że brakuje im doświadczenia. Ponadto zwraca ona uwagę, że nie ma znaczenia, jaki kierunek studiów ktoś ukończył, ale chodzi o inicjatywę i samodzielność w działaniach czy umiejętność formułowania sądów, czyli kwalifikacje, których często nie posiadają osoby z wykształceniem średnim.
Profesor Świderska ma też wątpliwości co do uwzględniania w dużo szerszym zakresie niż dotąd w postępowaniu kwalifikacyjnym egzaminów zdanych na studiach. Problem polega na tym, że coraz częściej w związku z problemami finansowymi uczelnie ograniczają liczbę zajęć, a jakość kształcenia się obniża.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.