Złudne przekonanie, że przez podatki uda się rozwiązać wszystkie problemy społeczne, panuje wśród polityków od lat. I zapewne ono leży u podstaw pomysłu na wprowadzenie degresywnej kwoty wolnej od podatku.
Cel jest prosty - obniżyć podatki najbiedniejszym. Tymczasem doświadczenie uczy, że mnożenie ulg i przywilejów podatkowych to ślepy zaułek. Podatki nie są, nigdy nie były, i nigdy nie będą skutecznym narzędziem polityki społecznej. Nie zastąpią sprawnie funkcjonujących systemów opieki społecznej. Nie sprawią, że w kieszeniach tych, którzy mają marne szanse na większy zarobek, przybędzie pieniędzy. Świetnie natomiast rozgrzesza tych, którzy choć są do tego powołani, nie bardzo potrafią sprawnie i z sensem wydawać publiczne pieniądze. Wydawać po to, by pomóc tym, którzy takiej pomocy rzeczywiście potrzebują. Łatwiej dać ulgi wszystkim, powiedzieć: teraz niech radzą sobie sami, i od wszystkiego umywać ręce.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)