Świąder: Odpowiadać powinien tylko ten, kto zawinił

Bogdan Świąder
Bogdan Świąder, kierownik działu podatkiDGP / Bartłomiej Molga
6 lipca 2012

O tym, że fiskus to nieugięty gracz, nie trzeba nikogo przekonywać. Stara paremia łacińska – twarde prawo, ale prawo – pasuje idealnie do zasady, którą kierują się organy podatkowe.

Obywatele w sporze z fiskusem muszą dokonać nie lada woltyżerki interpretacyjnej, by uchronić się od przykrych konsekwencji. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka jest powszechnie stosowana. Czy jednak tak powinno być?

Myślę, że nie, skoro chcemy mieć nowoczesną administrację skarbową. Co roku organizowany jest konkurs, w którym wybierane są urzędy skarbowe przyjazne przedsiębiorcy. W praktyce natomiast podatnicy są karani za nie swoje przewinienia, a to już nie jest takie przyjazne ze strony fiskusa. Jednym z takich działań jest pozbawienie odliczenia VAT z faktur wystawionych przez oszustów. Uczciwy przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za działania kontrahenta. Nie jest to jednostkowy przypadek takiego podejścia do rozliczeń podatkowych. W takim przerzucaniu na przedsiębiorców odpowiedzialności za działania partnerów handlowych przoduje ustawa o VAT. Bo i w uldze na tzw. złe długi i przy odbiorze faktur korygujących jednym z warunków jest potwierdzenie otrzymania odpowiednich dokumentów przez drugą stronę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.