Za korzystanie z samochodu firmowego do celów prywatnych pracownik zapłaci każdego miesiąca 45 zł albo 90 zł podatku dochodowego. Wysokość ma zależeć od pojemności silnika auta. Takie jest aktualnie stanowisko Ministerstwa Finansów do projektu założeń kolejnej, tzw. czwartej ustawy deregulacyjnej. Projekt został zaakceptowany przez Komitet Stały Rady Ministrów i wkrótce trafi pod obrady rządu.
Podatek dochodowy za używanie przez pracowników służbowych samochodów do celów prywatnych ma wynieść 45 zł albo 90 zł miesięcznie. Ministerstwo Finansów po długich sporach z resortem gospodarki postanowiło zaakceptować projekt czwartej ustawy deregulacyjnej, która ma wprowadzić ryczałtowe rozliczenie użytkowania auta po godzinach pracy. Więcej zapłacą ci, którzy jeżdżą pojazdami z silnikami powyżej 2000 cm sześc. Projekt zakłada, że każdy pracownik zapłaci taki sam podatek – pracodawca doliczy mu go do miesięcznego PIT, niezależnie od tego, ile faktycznie takim autem przejedzie.
Dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy w J. Pustuł, M. Przywara Doradztwo Podatkowe, mówi, że sama propozycja wprowadzenia jakiegoś mechanizmu rozliczenia tego typu świadczeń jest słuszna. Podkreśla, że obecnie izby skarbowe w interpretacjach uważają, iż pracownikom należy doliczyć przychód za korzystanie ze służbowych aut, wyliczając go na podstawie cen rynkowych wynajmu. Dla zakładów pracy taki sposób obliczania przychodu jest dużym utrudnieniem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.