Autopromocja

Czy konsument w rozliczeniach podatkowych może korzystać z klauzul abuzywnych

Arkadiusz Michaliszyn, prawnik, partner w CMS Cameron McKenna
Arkadiusz Michaliszyn, prawnik, partner w CMS Cameron McKennaDGP
21 marca 2011

Prawo chroni obywateli przed naruszeniem jego dóbr spowodowanych także jego własną niefrasobliwością. Przykładem takiej ochrony są klauzule abuzywne chroniące konsumentów. Na czym ta klauzula polega i jak stosować ją przy rozliczeniach z fiskusem?

Formując tę klauzulę ustawodawca najprawdopodobniej wyszedł z założenia, że konsument z braku wiedzy, czasu czy cierpliwości nie będzie dokładnie czytał zawieranych umów, a drugiej strony cwany sprzedawca „małym druczkiem” umieści w umowie takie postanowienia, na które konsument nigdy by się nie zgodził, gdyby nie był odurzony wizją zakupu produktu. Troska ustawodawcy o dobro konsumenta byłaby godna pochwały, gdyby ustawodawca podobne standardy „uczciwości kupieckiej”, jakie narzucił sprzedawcom, narzucił również sobie. Tak jednak nie jest. Techniki jakie stosuje ustawodawca, w szczególności podatkowy, aby wpuścić podatnika w maliny zawstydziły by nawet organizatorów loterii smsowych typu „wygrałeś samochód”. Przykładem (jednym z wielu) jest sposób w jaki potraktono osoby fizyczne sprzedające nieruchomości. Kto sięgnie po ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych wyczyta w art. 21 ust. 131 (i w przepisach powiązanych), że jeżeli sprzeda nieruchomość (nie związaną z działalnością gospodarczą) i w przeciągu 2 lat od końca roku, w którym nastąpiło zbycie przeznaczy na zakup tzw. substancji mieszkaniowej lub spłatę kredytu mieszkaniowego lub budowlanego, to podatku od sprzedaży nie zapłaci. W całej ustawie nie ma ani słowa o tym, że zwolnienia nie stosuje się do nieruchomości nabytych w latach 2007-2008. Nieruchomości te, bowiem, objęte są ulgą meldunkową. Dowiedzieć się o tym można z art. 8 ustawy zmieniającej ustawę 6 listopada 2008 r. Pytanie, czy podatnik który nie wiedząc o tym mętliku legislacyjnym przeprowadził transakcje, a później dowiedział się o tym, że ma obowiązek zapłacić podatek, może powoływać się na konstytucyjne zasady abuzywne, począwszy od zapisu stwierdzającego, że RP jest państwem prawa, ale nie tego zapisanego małym druczkiem w ustawie schowanej gdzieś w archiwum, lecz tej dostępnej dla normalnego człowieka?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.