Autopromocja

Solska: Wieś jako raj podatkowy

Joanna Solska
Joanna Solska, publicystka ekonomiczna tygodnik „Polityka”DGP
19 kwietnia 2012

Ministerstwo Finansów szacuje, że do budżetu państwa wpłynęłoby prawie 74 mld zł więcej, gdyby nie ulgi podatkowe. Już jednak pobieżna lektura drugiej edycji stosownego raportu każe w te wyliczenia wątpić.

Z pewnością suma utraconych dochodów jest o wiele większa, ponieważ strat, wynikających z wielu ulg, fiskus nawet nie próbuje oszacować. To dziwi tym bardziej, że wiele z tych podatkowych preferencji przypomina raka z przerzutami. Legalne zwolnienie z podatku powoduje rozrost szarej strefy. Żaden przedsiębiorca nie wytrzyma bowiem nieopodatkowanej konkurencji. Interes da się prowadzić tylko wtedy, gdy nie trzeba się dzielić z fiskusem.

Rajem podatkowym jest cała polska wieś. Właściciel gospodarstwa rolnego jest zwolniony nie tylko od podatku od dochodów osobistych, gdy uprawia ziemię. Nie płaci PIT także wtedy, gdy prowadzi np. pensjonat. Warunek, że na cele agroturystyczne nie może wynajmować więcej niż pięć pokoi, łatwo obejść. Właścicielem kolejnych pięciu może być szwagier. Zresztą i tak nikt tego nie sprawdza. Tenże rolnik może nawet zarabiać na przemysłowym przetwórstwie, pod warunkiem że przetwarza tylko płody lub mięso pochodzące z własnego gospodarstwa. Jeśli ma kilka tysięcy hektarów, interes może się kręcić na całkiem sporą skalę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.