Autopromocja

Kiepska skarga pozbawia szans na wygraną z fiskusem

podpis, dokument, prawo, biznes, umowa
W skardze kasacyjnej kobieta przekonywała, że doręczenie jej decyzji było nieskuteczneShutterStock
23 listopada 2016

Kto chce przywrócenia terminu na odwołanie, musi wykazać brak własnej winy w tym, że go wcześniej nie dotrzymał, a nie narzekać na nieskuteczne doręczenie decyzji podatkowej.

To wniosek z wyroku NSA w sprawie podatniczki, której fiskus nakazał dopłacić VAT. Kobieta nie odebrała decyzji, więc doręczenie dokonało się w trybie zastępczym, po upływie 14 dni od pierwszego awizowania przesyłki (zgodnie z art. 150 ordynacji podatkowej).

Termin na złożenie odwołania upływał 20 czerwca, ale kobieta go nie dotrzymała. Później twierdziła, że w skrzynce pocztowej nie było żadnego awizo, a kopia decyzji została jej udostępniona dopiero 27 czerwca w siedzibie urzędu skarbowego.

Liczyła na przywrócenie terminu do złożenia odwołania i dlatego po czterech dniach złożyła wniosek o to. Skorzystała z art. 162 ordynacji podatkowej. Zgodnie z tym przepisem, kto uchybi 14-dniowemu terminowi na złożenie odwołania, może żądać przywrócenia tego terminu. Trzeba tylko w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia złożyć stosowny wniosek, uprawdopodabniając brak własnej winy.

Naczelnik urzędu skarbowego odrzucił wniosek podatniczki. Stwierdził, że gdyby dołożyła staranności, to zdołałaby złożyć odwołanie w terminie.

Do takich samych wniosków doszedł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

W skardze kasacyjnej kobieta przekonywała, że doręczenie jej decyzji było nieskuteczne. Tłumaczyła, że miała wypadek (złamała rękę i przechodziła rehabilitację) i alergię. W związku z tym próba doręczenia jej decyzji przez pocztę, o ile w ogóle została podjęta, była nieskuteczna – argumentowała.

Podatniczka stawiała też zarzuty pracownikowi poczty. Twierdziła, że oprócz etatu miał on rzekomo prowadzić konkurencyjną dla niej działalność gospodarczą. Chciał więc wyeliminować ją z rynku i dlatego przekazywał jej pisma z 3-tygodniowym opóźnieniem.

Argumenty te nie przekonały Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sędzia Janusz Zubrzycki przypomniał, że sąd kasacyjny rozpatruje sprawę w granicach skargi. Tymczasem podatniczka skupiła się na kwestiach związanych z doręczeniem, zamiast uprawdopodobnić swój brak winy w uchybieniu terminowi na złożenie odwołania.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 8 listopada 2016 r., sygn. akt I FSK 1991/15

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.