Resort finansów szacuje wyższe wpływy za 2011 rok z podatku giełdowego. Eksperci uważają, że budżet zyska mniej w wyniku rozliczenia strat.
Ministerstwo Finansów szacuje, że planowane na koniec 2011 roku dochody z podatku giełdowego wyniosą 1,2 mld zł. W przyszłym roku wpływy te mogą być jednak niższe. Przyczyną tego jest trudna sytuacja na giełdzie spowodowana kryzysem ekonomicznym. Podobne okoliczności miały miejsce dwa lata wcześniej, kiedy liczone były wpływy podatkowe z okresu bessy na giełdach, wywołanej m.in. upadkiem na jesieni 2008 roku amerykańskiego banku Lehman Brothers.
O ile wpływy z podatku giełdowego kształtują się od kilku lat na poziomie 1 – 2 mld zł, to w rozliczeniu 2010 roku wyniosły niespełna 800 tys. zł. Powodem tak niskiej sumy zapłaconego podatku było przede wszystkim to, że duża część inwestorów zaczęła wtedy odliczać straty podatkowe z kryzysowego roku. Tak samo może być przy liczeniu podatku w przyszłym roku. Na giełdzie trudno jest obecnie uzyskać dochód z długoterminowego inwestowania w akcje. Poza tym inwestorzy mają jeszcze do odliczenia pulę wygenerowanej w poprzednich latach straty, którą zgodnie z przepisami podatkowymi można odejmować od dochodu w ciągu pięciu lat.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.