Rosyjskie wojny w sieci, czyli jak Kreml stara się dociskać internetowych gigantów

Kreml
<p>Gdy rosyjskie wojska próbują podporządkować sobie Ukrainę, regulator mediów i internetu Roskomnadzor stara się zrobić to samo względem zachodnich firm technologicznych.</p>ShutterStock
28 kwietnia 2022

Wikipedia ma zapłacić grzywnę za artykuły niezgodne z propagandą, a Google traci swoje rosyjskie aktywa na rzecz Gazprom-Miediów.

Gdy rosyjskie wojska próbują podporządkować sobie Ukrainę, regulator mediów i internetu Roskomnadzor stara się zrobić to samo względem zachodnich firm technologicznych. Po jego staraniach na terenie Federacji najpierw zablokowano największe serwisy społecznościowe, a teraz firmy technologiczne, które jeszcze mogą tam działać, są zmuszane do uległości za pomocą sądów.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.