Uzależnieni od alGOVrytmów: Bot zamiast sędziego

big data, algorytm, technologia, internet, cyberbezpieczeństwo
Zdaniem Katarzyny Szymielewicz z Fundacji Panoptykon społeczeństwo nie musi koniecznie znać kodów źródłowych – wystarczyłoby, gdyby znała je instytucja wykorzystująca dany algorytmShutterStock
15 maja 2019

Coraz częściej o losie obywatela w relacjach z państwem decydują nie urzędnicy, lecz sztuczna inteligencja.

„Maszyny w służbie państwa. Jak algorytmy wpływają na życie obywateli i obywatelek w Polsce i wybranych krajach regionu” – z tym zagadnieniem zmierzyli się badacze z różnych organizacji pozarządowych, którzy pod lupę wzięli rozwiązania funkcjonujące w Polsce, Czechach, Gruzji, Serbii, na Węgrzech, i Słowacji. Roboczo nazwano takie systemy mianem „alGOVrytmów”.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.