Autopromocja

Uzależnieni od alGOVrytmów: Bot zamiast sędziego

big data, algorytm, technologia, internet, cyberbezpieczeństwo
Zdaniem Katarzyny Szymielewicz z Fundacji Panoptykon społeczeństwo nie musi koniecznie znać kodów źródłowych – wystarczyłoby, gdyby znała je instytucja wykorzystująca dany algorytmShutterStock
15 maja 2019

Coraz częściej o losie obywatela w relacjach z państwem decydują nie urzędnicy, lecz sztuczna inteligencja.

„Maszyny w służbie państwa. Jak algorytmy wpływają na życie obywateli i obywatelek w Polsce i wybranych krajach regionu” – z tym zagadnieniem zmierzyli się badacze z różnych organizacji pozarządowych, którzy pod lupę wzięli rozwiązania funkcjonujące w Polsce, Czechach, Gruzji, Serbii, na Węgrzech, i Słowacji. Roboczo nazwano takie systemy mianem „alGOVrytmów”.

Jak opowiada Krzysztof Izdebski, dyrektor programowy Fundacji ePaństwo (będącej współautorem raportu), jedną z głównych motywacji do zajęcia się tematem było wdrożenie z początkiem stycznia 2018 r. w naszym kraju systemu losowego przydzielania sędziów do rozpatrywania spraw. Podobne systemy już funkcjonują np. w Gruzji, Serbii czy na Słowacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.