Pojawienie się w sprzedaży alkotubek zelektryzowało opinię publiczną. Podniosły się głosy, że produkty te do złudzenia przypominają tubki z owocowymi musami dla dzieci, a przez to mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Temat rozgrzał też polityków, w rezultacie doszło nawet do dymisji jednego z nich. Co więcej, do sklepów ruszyli kontrolerzy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Wskutek tego producent, choć pierwotnie bronił swoich produktów, finalnie ogłosił, że wycofuje alkoholowe tubki z obrotu. Można by powiedzieć: i słusznie, szczególnie biorąc pod uwagę społeczną odpowiedzialność biznesu i podnoszone kwestie etyczne. Jednak pojawia się „ale”…, bo czy rzeczywiście tego rodzaju produkty są nielegalne, a ich producent złamał przepisy?
W kontrowersyjnych alkotubkach znajdowały się różnego rodzaju trunki procentowe – od czystej 40-proc. wódki, po owocowe, smakowe likiery o zawartości alkoholu 15 proc. lub 28 proc. Były one dystrybuowane w małych opakowaniach (100- lub 200-mililitrowych), które przypominały sprzedawane owocowe musy, owsianki czy jogurty. Jak należy zakwalifikować takie produkty? I co oznacza ich wprowadzenie na rynek?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)