Jak wydawać coraz większe środki na zdrowie w sposób efektywny, aby pieniądze realnie poprawiały zdrowie pacjentów i wydolność państwa? – na to pytanie próbowali odpowiedzieć uczestnicy panelu „Państwo, rynek, pacjent. Jak finansować zdrowie, a nie kryzys?” podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego.
Przedstawiciele administracji publicznej, sektora prywatnego oraz organizacji branżowych przekonywali w panelu, że konieczne jest odejście od myślenia o zdrowiu wyłącznie jako koszcie budżetowym. W ich opinii zdrowie powinno być traktowane jako inwestycja w rozwój gospodarczy państwa. - Medycyna naprawdę może być motorem gospodarki i chcielibyśmy być bardzo ważnym partnerem w kreowaniu wzrostu gospodarczego – mówiła Jolanta Sobierańska-Grenda, minister zdrowia zwracając uwagę, że sektor zdrowia ma coraz większy wpływ na rozwój nowych technologii i innowacji, a przez to - na PKB.
Efektywność nakładów na zdrowie: dublowanie diagnostyki i ignorowanie zaleceń terapeutycznych
Już na początku debaty podkreślano, że system ochrony zdrowia znajduje się pod coraz większą presją wynikającą ze starzenia się społeczeństwa, wielochorobowości oraz rosnących oczekiwań pacjentów. Moderator przypominał, że pandemia COVID-19 pokazała skalę zaniedbań i unaoczniła, że zdrowie społeczeństwa jest jednym z fundamentów bezpieczeństwa gospodarczego państwa. W tym kontekście coraz częściej powraca pytanie nie tylko o wysokość nakładów, ale przede wszystkim o ich efektywność.
Paneliści byli zgodni, że obecny model finansowania systemu pozostaje zbyt mocno skoncentrowany na procedurach i hospitalizacji, zamiast na efektach zdrowotnych i profilaktyce. W materiałach przygotowanych do panelu wskazano, że nawet 20–30 proc. badań jest powtarzanych pomiędzy placówkami, a nawet 8 proc. wydatków można byłoby odzyskać dzięki eliminacji zbędnej diagnostyki. Zwracano też uwagę, że około połowy pacjentów przewlekle chorych nie stosuje się do zaleceń terapeutycznych, co generuje miliardowe koszty związane z powikłaniami i kolejnymi hospitalizacjami.
Istotnym elementem dyskusji była także rola sektora prywatnego. Wszelkie dane dowodzą, że prywatna ochrona zdrowia przestała być jedynie dodatkiem do systemu publicznego. W materiałach kongresowych podkreślano, że około 56 proc. Polaków korzysta z prywatnej opieki zdrowotnej, a sektor prywatny odpowiada już za znaczną część podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i diagnostyki obrazowej.
Dr Artur Białkowski, Prezes Zarządu Medicover Sp. z o.o., Prezes Zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej, Przewodniczący Rady Zdrowotnej Pracodawców RP, podkreślał, że rozwój prywatnej medycyny stanowił odpowiedź na niewydolność państwowego systemu sprzed lat.
– Przede wszystkim zastanówmy się, dlaczego sektor prywatny ochrony zdrowia się pojawił. Dlatego, że jak się cofniemy historycznie i spojrzymy, to sektor publiczny nie dawał sobie rady – mówił Artur Białkowski.
Wyjaśnił, że dziś sektor prywatny jest już integralnym elementem całego systemu ochrony zdrowia: z jego usług korzysta ponad 20 milionów Polek i Polaków.
Prywatna opieka zdrowotna odciąża sektor publiczny
Prezes Medicover zwracał uwagę, że prywatna opieka zdrowotna odciąża system publiczny, mimo że korzystający z niej pacjenci nadal finansują NFZ poprzez obowiązkową składkę zdrowotną. W jego ocenie, należy odejść od sztucznego podziału na sektor publiczny i prywatny, a skoncentrować się na wspólnym celu, jakim jest poprawa efektów zdrowotnych.
Jednym z najważniejszych tematów panelu była potrzeba finansowania pełnej ścieżki leczenia pacjenta, a nie pojedynczych procedur. W dokumentach przygotowanych na debatę podkreślono, że obecny model premiuje wykonanie zabiegu, ale nie bierze pod uwagę tego, czy pacjent wróci do zdrowia i uniknie kolejnych hospitalizacji. Szczególną uwagę poświęcono rehabilitacji i profilaktyce wtórnej, które wciąż są niedofinansowane - mimo ich ogromnego znaczenia dla ograniczania kosztów systemowych.
W trakcie dyskusji pojawiły się również przykłady konkretnych rozwiązań systemowych stosowanych za granicą. Senator Agnieszka Gorgoń-Komor mówiła o potrzebie większej świadomości kosztów leczenia po stronie pacjentów oraz wskazywała na modele funkcjonujące m.in. w Singapurze. – Pacjent wychodząc ze szpitala powinien wiedzieć, ile kosztują procedury medyczne. Bo my nie mamy takiej świadomości – podkreślała.
Bardzo wyraźnie wybrzmiał również temat polityki zdrowotnej jako elementu polityki gospodarczej i podatkowej państwa. Konrad Korbiński, dyrektor generalny w Ministerstwie Zdrowia, podkreślał, że zdrowie publiczne nie może być rozpatrywane wyłącznie w ramach kompetencji reprezentowanego przezeń resortu. – Polityka zdrowotna to także są decyzje podatkowe – zauważył wskazując, że podobnie jak państwo reaguje instrumentami fiskalnymi na kryzysy gospodarcze czy paliwowe, tak samo powinno wykorzystywać narzędzia podatkowe do wspierania zdrowia publicznego.
Wynagrodzenia w ochronie zdrowia
Przedstawiciel ministerstwa odniósł się także do kwestii wynagrodzeń w ochronie zdrowia i sytuacji kadrowej. Podkreślał, że po latach odpływu personelu medycznego Polska zaczyna odnotowywać odwrotny trend. – 2025 rok to był pierwszy rok, kiedy do Polski zaczęła przyjeżdżać kadra medyczna. Bilans osób wyjeżdżających i przyjeżdżających reprezentujących zawody medyczne jest teraz na plus – zaznaczył Konrad Korbiński.
Ważnym wątkiem debaty była również kwestia reorganizacji pracy w systemie ochrony zdrowia i lepszego wykorzystania dostępnych kadr. W materiałach kongresowych wskazywano na konieczność szerszego wykorzystania kompetencji pielęgniarek, farmaceutów i koordynatorów opieki. Wskazywano, że lekarze powinni być odciążani od zadań administracyjnych i koncentrować się na działaniach stricte klinicznych. Jako przykład podawano model Medicover, w którym docelowo nawet 75 proc. recept mogłoby być przedłużanych zdalnie przez pielęgniarki.
Debata pokazała, że coraz więcej środowisk – zarówno publicznych, jak i prywatnych – dostrzega potrzebę głębokiej przebudowy systemu ochrony zdrowia. Uczestnicy panelu byli zgodni, że bez lepszej koordynacji opieki, większego nacisku na profilaktykę i współpracy między sektorem publicznym a prywatnym trudno będzie utrzymać wydolność systemu w obliczu starzenia się społeczeństwa i rosnących kosztów leczenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu