Akredytacja nie opłaca się szpitalom. Ministerstwo Zdrowia zachęca szpitale do zdobywania certyfikatów jakości przyznawanych przez ich resort, świadczących o dobrej jakości placówki.
W zamian miały one otrzymać większe kontrakty z NFZ. Tymczasem dyrektorzy szpitali mówią, że certyfikaty nie tylko nie polepszyły świadczeń, ale wręcz odwrotnie – akredytacja powoduje, że muszą dopłacać do utrzymania placówki.
Szpital Śląski w Cieszynie otrzymał akredytację we wrześniu, a wraz z nią obietnicę bezpośrednio od ówczesnej minister Ewy Kopacz, że ich tegoroczne kontraktowanie może wzrosnąć nawet o 3 proc. Wczoraj pracownicy szpitala i mieszkańcy Cieszyna protestowali przed siedzibą lokalnego oddziału NFZ, bowiem kontrakty nie tylko nie wzrosły, ale radykalnie zmalały. – Oddział anestezjologii i intensywnej terapii otrzymał 12 punktów, czyli 624 zł na cały rok. Za to nie da się przyjąć nawet jednego pacjenta – mówi Dariusz Babik, rzecznik prasowy Szpitala Śląskiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.