Na linii NFZ- resort zdrowia iskrzy. I to coraz bardziej. To już nie są towarzyskie plotki o konflikcie. To otwarta wojna. Nie chodzi o spory kompetencyjne. Teraz w grę wchodzą pieniądze. I to duże, bo prawie miliard złotych. Środków tych NFZ potrzebuje na sfinansowanie leczenia osób nieubezpieczonych, ale z prawem do świadczeń, czyli np. dzieci. W tegorocznym planie fundusz przewidział na ten cel zaledwie 217 mln zł. Skąd różnica? To efekt wprowadzenia w styczniu systemu eWUŚ, dzięki któremu NFZ dowiedział się o skali problemu. Tyle, że minister zdrowia pieniędzy na pokrycie różnicy nie ma. W efekcie NFZ płaci świadczeniodawcom za leczenie nieubezpieczonych z własnych środków. I koło się zamyka.
Skierowanie sprawy na drogę sądową tylko potwierdza, że stosunki między prezes NFZ, a ministrem zdrowia są coraz bardziej napięte. Przecież sprawę zwiększonej puli pieniędzy na leczenie nieubezpieczonych można było załatwić przy okazji nowelizacji tegorocznej ustawy budżetowej. Takiego ruchu jednak zabrakło. Wtedy najważniejsze było zasypywanie coraz większej dziury w publicznej kasie. Tylko, że problem powróci jak bumerang. W przyszłym roku fundusz też będzie potrzebował prawie miliarda złotych na sfinansowanie świadczeń dla osób nieubezpieczonych, ale z prawem do nich. Przecież właśnie z tego powodu planu finansowego NFZ na 2014 r. nie podpisał były już minister finansów Jacek Rostowski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.