Seria wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego wydanych w ostatnich dniach wskazuje, że nie ma mowy o szybkim zamknięciu kilkuset aptek należących do największych sieci, które przekraczają dozwolony prawem limit posiadania 1 proc. placówek w województwie. A to oznacza, że koniec z marzeniami o powrocie do rozdrobnionego rynku.
Konflikt między indywidualnymi farmaceutami, których reprezentuje samorząd aptekarski, a sieciami, które są reprezentowane przez duże organizacje pracodawców, trwa od wielu lat. Pierwsi mówią, że nie można dopuścić do monopolizacji na rynku (przejęcia go przez wielkie sieci), bo byłoby to niebezpieczne dla pacjentów. Drudzy – że pacjentom zależy na jakości usług, a ta jest najwyższa w placówkach sieciowych, a przy okazji jest w nich taniej niż w lokalnych małych aptekach.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.