Autopromocja

Dziś też będą problemy z kupnem lekarstw bez pilnych wskazań lekarza

Leki
LekiShutterStock
17 stycznia 2012

Dziś kolejny dzień protestu aptekarzy. Może przystąpić do niego więcej aptek. Bo wczorajszy strajk farmaceutów nie okazał się bardzo uciążliwy dla pacjentów. A to dlatego, że nie wszystkie placówki przystąpiły do akcji protestacyjnej zapowiedzianej przez Naczelną Radę Aptekarską, choć do uczestnictwa w niej wzywali na stronach internetowych prezesi okręgowych rad aptekarskich. Wczoraj spora część aptek między 13.00 a 14.00 była po prostu otwarta.

– Popieramy postulaty farmaceutów, jednak ze względu na dobro pacjenta podjęliśmy decyzję o normalnym funkcjonowaniu naszych placówek – mówi Barbara Niebisz-Nowak, doradca ds. farmaceutycznych Aptek Mediq.

Co więcej nie dotyczy to tylko aptek położonych na terenie centrów handlowych, którym warunki funkcjonowania narzuca zarządca obiektu, ale też tych usytuowanych w centrach miast czy na osiedlach mieszkaniowych. Wyjątkiem było Świętokrzyskie, tu na godzinę w ciągu dnia zamkniętych zostało niemal 70 proc. aptek. Na Śląsku, jak informuje dr farmacji Piotr Brukiewicz, prezes Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej, spośród 1,3 tys. aptek w akcji uczestniczyło około 800. Nie oznacza to, że obsługa pacjentów w aptekach, które były otwarte, przebiegała bez zakłóceń. Duża część realizowała tylko pilne recepty, czyli te na ciężkie choroby przewlekłe. Zatem o zakupie w nich leków bez recepty czy dermokosmetyków nie było mowy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.