Informacje o rozmowach firm farmaceutycznych z Ministerstwem Zdrowia dotyczące refundacji leków będą dostępne dla wszystkich. Tak wynika z projektu ustawy o jawności, przygotowanego przez ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.
Producenci medykamentów sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu. Tłumaczą, że gdy schodzą z ceny w mniej zamożnym kraju, nie chcą, by inne państwa o tym wiedziały. – Czasem lepiej nie wejść na jakiś rynek niż stracić na kilkunastu innych, gdzie obroty są o wiele wyższe – mówi nam przedstawiciel jednej z firm. Wyjaśnia, że jeśli będzie wiadomo np., że za lek dostają w Polsce 200 zł, a we Francji czy Niemczech 250 zł czy 320 zł, to tamte kraje będą naciskać na obniżkę. I trudno się im dziwić.
Dlatego właśnie negocjacje i ustalenia między stronami objęte są tajemnicą. Gdy porównujemy np. ceny tych samych leków na specjalnej stronie Komisji Europejskiej, wiele z nich ma gwiazdki. Oznaczają one, że firma zawarła umowy, na mocy których lek w danym państwie ma inną, niewidoczną cenę. W Polsce jednym ze sposobów jest zawieranie umów, na mocy których producent zwraca NFZ część pieniędzy ze sprzedaży medykamentu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.