Grzegorz Religa: Jeśli ojciec w coś wierzył, to się nie bał

Grzegorz Religa. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Grzegorz Religa. Fot. PAP/Tomasz GzellPAP / Tomasz Gzell
10 października 2014

- U mnie w domu o medycynie się w ogóle nie rozmawiało. Ojciec nie przynosił roboty do domu, mama też nie, jeśli rozmawiali o trudnych przypadkach, to między sobą, a nie z dyletantami, więc razem z siostrą byliśmy od tematyki medycznej impregnowani. Ona do mnie przyszła sama, niepostrzeżenie. Z Grzegorzem Religą rozmawia Mira Suchodolska.

Na ekrany wchodzi film "Bogowie" o pana ojcu, którego zresztą nie tylko ceniłam, ale też bardzo lubiłam. Jednak dziś rozmawiać będziemy nie o nim, ale o panu. I o fachu, który pan wykonuje. Proszę pokazać mi dłonie... No, słuszne, choć nie największe, jakie widziałam u kardiochirurga.
Zapewniam, że są jednymi z większych.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.