Sytuacja już po pierwszym lockdownie była trudna – alarmują dyrektorzy szpitali. Teraz jedyna szansa to dodatkowe pieniądze i przymknięcie oka na niewykonane kontrakty. Resort zdrowia zapewnia, że zadba o stabilność finansową placówek, ale szczegółów nie zdradza.
Ze względu na pandemię w szpitalach od połowy października nie odbywała się większość z zaplanowanych zabiegów. Jednak wraz z końcem roku działalność placówek leczniczych przeszła w fazę odmrażania, co administratorzy przyjęli z ulgą. Jak podkreśla Aleksandra Gapińska, dyrektor ds. ekonomicznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, przede wszystkim z troski o zdrowie pacjentów, lecz również z nadzieją na możliwość stabilizacji finansowej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)