Autopromocja

Opieka dentystyczna w szkołach tylko na papierze

dentysta dzieci
Czy jednak dzięki dodatkowym konkursom uda się znaleźć więcej gabinetów skłonnych do podpisania umowy? ShutterStock
10 października 2019

Nie ma wystarczającej liczby gabinetów stomatologicznych, by objąć opieką uczniów – to powoduje, że prawie miesiąc po wejściu w życie nowej ustawy, zwłaszcza w dużych miastach, w praktyce ona nie istnieje.

Na początku nowego roku szkolnego rodzice dostali do podpisania zgody na stomatologiczną opiekę profilaktyczną u swoich dzieci. Wielu z nich jednocześnie usłyszało, że na razie nie wiadomo, kto ją będzie świadczył. Tylko ok. 700 szkół ma gabinety dentystyczne.

Właśnie dlatego ustawa z 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami (Dz.U. z 2019 r. poz. 1078), która nałożyła na samorządy odpowiedzialność za opiekę stomatologiczną dla uczniów z podległych im szkół, jednocześnie pozwoliła rozwiązać tę kwestię na trzy sposoby. Można zorganizować gabinet w szkole, zawrzeć porozumienie z pobliską praktyką lub nawiązać współpracę z dentobusem. Ponieważ uruchomienie gabinetu to koszt przynajmniej 100 tys. zł (a jeśli ma być nowoczesny, to nawet pół miliona), a dentobusy co do zasady mają kursować po całym województwie, najbardziej racjonalnym rozwiązaniem wydawały się porozumienia ze stomatologami. Problem w tym, że ci do współpracy się nie garną. Poza tym jest dodatkowy warunek – gabinet musi mieć kontrakt z NFZ. A takich placówek jest stanowczo zbyt mało – według Komisji Stomatologicznej Naczelnej Rady Lekarskiej niespełna 7 tys.

4339159-ufb74-graf-20b1-20zasady-20sprawowania-20opieki-20dentystycznej-20w-20szkolach-20-p.jpg
Zasady leczenia stomatologicznego uczniów

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.