Pojawiła się groźba, że ze standardowego leczenia pacjentów onkologicznych – głównie z białaczką i szpiczakiem – może wypaść wiele powszechnie stosowanych substancji. Mogłyby być używane tylko w ramach chemioterapii niestandardowej. A to skomplikowana procedura, wymaga też wypełniania dziesiątek stron wniosków oraz czekania na indywidualne zgody z NFZ na każdy lek, który do tej pory lekarz wypisywał od ręki.
To zamieszanie jest kolejnym z efektów ustawy refundacyjnej. Teraz – aby się ratować przed skutkami własnych przepisów – NFZ wydaje zarządzenia. Doraźne rozwiązania mają dotyczyć konkretnych leków onkologicznych. – To tworzenie protezy do wadliwego prawa – przyznaje jeden z pracowników NFZ.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
