Francja opublikowała rozporządzenie do tzw. ustawy Macrona. Tworzy ono bariery administracyjne dla zagranicznych przewoźników. Dla małych firm oznacza zamknięcie rynku.
Od 1 lipca zagraniczne firmy wykonujące przewozy na terenie Francji będą musiały płacić kierowcom przynajmniej 9,61 euro za godzinę. Tego dnia wchodzą w życie przepisy francuskiej ustawy loi Macron. A wydane do niej rozporządzenie nakłada – poza poziomem wynagrodzenia – wiele wymogów dla przewoźników spoza Francji. Chodzi m.in. o obowiązek uprzedniego zgłaszania kierowców, posiadania nad Sekwaną przedstawiciela czy prowadzenia dokumentacji w języku Balzaca.
Maciej Wroński z organizacji Transport i Logistyka Polska alarmuje, że dla małych przedsiębiorców w praktyce oznacza to konieczność opuszczenia francuskiego rynku. Jeśli zaś chodzi o dużych, to stawia pod znakiem zapytania opłacalność ich działalności.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.