Autopromocja

WizzAir: Bagaż zamiast do Gdańska poleciał do Rumunii

Samolot linii Wizz Air
Bagaże przyleciały do Gdańska dzień później. Rozwieziono je podróżnym do domów. Linie lotnicze Wizz Air wyjaśniają sytuację.Media
17 października 2013

Nie dość, że samolot przyleciał z ponad godzinnym opóźnieniem, to jeszcze z pustym lukiem bagażowym. Lot z Rzymu do Gdańska zakończył się nerwowo dla ponad 150 podróżnych. Po wylądowaniu okazało się, że zaginęły wszystkie walizki. Zamiast do Gdańska, poleciały do jednego z miast w Rumunii. Podróżnych poproszono o zgłoszenie pisemnej reklamacji i odesłano do domu.

Było bardzo nerwowo - powiedział jeden z pasażerów. Sytuacja była o tyle stresująca, że niektórzy pasażerowie w walizkach zostawili klucze do domu czy ciepłe ubrania.

Żeby sprawnie obsłużyć podróżnych, zwiększono obsadę w punkcie reklamacji w gdańskim terminalu. Za bagaż odpowiedzialny jest przewoźnik - tłumaczy Michał Dargacz z Portu Lotniczego. Przyznaje jednak, że taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy. Dlatego podkreśla, że warto najbardziej potrzebne rzeczy przechowywać w bagażu podręcznym.

Bagaże przyleciały do Gdańska dzień później. Rozwieziono je podróżnym do domów. Linie lotnicze Wizz Air wyjaśniają sytuację.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.