Autopromocja

Firma Bella28Q o zakładzie pirolizy opon w okolicy Puszczy Białowieskiej: "Na razie nie widzimy potrzeby spotkania z mieszkańcami"

Opony
Do zakładu trafiać ma 39 ton pociętych opon dziennieShutterStock
17 czerwca 2019

Przedstawiciele firmy Bella28Q Sp. z o.o, nie stawili się na rozprawie administracyjnej w gminie Hajnówka, aby odpowiedzieć na pytania trapiące mieszkańców w związku z planami uruchomienia zakładu pirolizy opon. Dotarliśmy jednak do dokumentów, w których firma oficjalnie tłumaczy przyczyny swojej nieobecności.

" – czytamy w piśmie przesłanym pełnomocnika firmy BELLA28Q Sp. z o.o Tomasza Hercoga do wójta gminy Hajnówka (zachowana oryginalna pisownia).

Firma prosi również o niewyciąganie pochopnych wniosków i niedemonizowanie mającego powstać zakładu, do którego codziennie trafiać ma ponad 39 ton pociętych opon.

Pojawiają się także zapewnienia, że firma odpowie na wszystkie pytania mieszkańców. Kiedy to nastąpi? „Gdy tylko będzie to możliwe” – czytamy.

Przedstawiciele firmy stoją bowiem na stanowisku, że spotkają się z Lucyną Smoktunowicz, wójtem gminy Hajnówka oraz radą gminy, gdy pojawią się „podstawy i możliwości do uruchomienia planowanej inwestycji w Gminie Hajnówka”. Chodzi prawdopodobnie o wszystkie niezbędne zgody instytucji państwowych, bez których nie będzie możliwe otwarcie zakładu.

Do wójta gminy Hajnówka z BELLA28Q Sp. z o.o dotarł też drugi dokument zatytułowany „Pismo wyjaśniające”. W nim pełnomocnik firmy Tomasz Hercog odwołując się do własnego doświadczenia życiowego, tłumaczy dlaczego mieszkańcy powinni zaufać inwestorowi.

– pisze Tomasz Hercog (pisownia oryginalna).

Z „Pisma wyjaśniającego” przesłanego przez Tomasza Hercoga wynika następujący przekaz: zanieczyszczenia nie będzie, bo przecież już to państwu na samym początku powiedzieliśmy, więc wszystkie protesty i skargi są bezpodstawne.

Przedstawiciel firmy w piśmie informuje też, że obecnie trwa korekta przesłanego z błędami raportu środowiskowego. Natomiast odnoście zarzutów dotyczących zwiększonego ruchu samochodowego Hercog pisze: (pisownia oryginalna).

Barbara Golonko, sołtys we wsi Dubicze Osoczne, w której planowany jest zakład pirolizy opon, na naszą prośbę odnosi się do informacji zawartej w piśmie, dotyczących rzekomych oskarżeń o korupcję. Jak pisze bowiem Tomasz Herzong, . „ – puentuje.

- Nikt z nas absolutnie nie wysuwał takich oskarżeń. Nie mieliśmy żadnej podstawy, żeby w ogóle tak sądzić, dlatego Tomasz Hercog nie ma żadnych podstaw do pisania takich rzeczy. Ale patrząc na to, co zostało napisane, skoro sam z siebie Pan Pełnomocnik wypiera się z zarzutów, których nikt mu nie stawiał, to może rzeczywiście coś było na rzeczy – mówi Barbara Golonko.

Sołtys zastanawia się także, dlaczego przedstawiciele firmy nie zjawili się na spotkaniu z mieszkańcami skoro nie mają sobie nic do zarzucenia.

- 13 czerwca na rozprawie administracyjnej zebrało się ponad 90 osób. Obecni byli także radni oraz sołtysi okolicznych wsi. Chcieliśmy zadać pytania, ale inwestor po prostu się nie pojawił. Firma nie chce się z nami spotykać i nie ma zamiaru tego robić. Wydaje mi się, że nawet jakby zakład powstał, to nie doszłoby do spotkania – kwituje Golonko.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.