Rząd zaczyna dostrzegać rosnące problemy budowlanki, ale na razie nie potrafi zaproponować rozwiązań, które pozwoliłyby uchronić branżę przed powtórką z kryzysu, który wybuchł przed Euro 2012.
Kilka dni temu DGP opisał coraz większe problemy firm budowlanych, które borykają się z transportem i rosnącymi cenami materiałów oraz ogromnym brakiem pracowników. Do tego zwłaszcza małe firmy mają kłopoty z zachowaniem płynności finansowej po wprowadzeniu odwróconego VAT od usług budowlanych świadczonych przez podwykonawców.
Teraz branża szykuje się do dyskusji z rządem o tym, jak można zapobiec budowlanej katastrofie, bo się boi, że nie udźwignie szykującej się od 2018 r. kumulacji zleceń publicznych w infrastrukturze w połączeniu z rosnącymi kosztami. Chce usprawnienia transportu, ułatwień w zatrudnianiu cudzoziemców i większej elastyczności w wycenach kontraktów w sektorze publicznym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.