Rynek najmu krótkoterminowego to podatkowa czarna dziura. Niemal wszyscy są zgodni, że najwyższy czas się tym zająć. Eksperci obawiają się jednak, że szykowane zmiany uderzą w zwykłych obywateli, a nie w największych graczy
Szara strefa w centrach miast
Gdy ktoś prowadzi hotel, prowadzi również działalność gospodarczą. Jest wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego lub Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, płaci podatki, składki na ubezpieczenia społeczne. Uciec przed zobowiązaniami wobec państwa jest trudno. Zupełnie inaczej jest w przypadku osób wynajmujących mieszkania turystom w ramach najmu krótkoterminowego. Najczęściej robi to się za pośrednictwem internetowych platform, wśród których najpopularniejsze są Airbnb i Booking.com. Wśród wynajmujących lokale odsetek płacących podatki i rejestrujących działalność gospodarczą jest niewielki. Tymczasem, jak pokazują statystyki, gros tego rynku bynajmniej nie jest w rękach właścicieli jednego lub dwóch lokali niepotrzebnych do zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Wręcz przeciwnie: przez ostatnie lata powstała już całkiem rozbudowana gałąź gospodarki związana z prowadzeniem najmu krótkoterminowego. Wiele nieruchomości jest kupowanych z tą myślą przez bogatych inwestorów, którzy liczą na stopę zwrotu znacznie lepszą niż z jakiegokolwiek innego sposobu ulokowania kapitału.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.