Od 2024 r. Grupa PZU odnotowuje wyraźny wzrost zainteresowania ubezpieczeniem od ryzyk wojennych, sabotażu i terroryzmu. Podczas panelu „Geopolityka i ryzyka wojenne a ubezpieczenia” na kongresie EKF Ubezpieczenia eksperci wskazywali, że napięcia geopolityczne zmieniają podejście przedsiębiorstw do ochrony.
Jak mówił Jakub Sajkowski, dyrektor Grupy PZU, o takie rozwiązania pytają już nie tylko firmy działające na rynkach podwyższonego ryzyka, lecz także operatorzy infrastruktury krytycznej i duże przedsiębiorstwa w Polsce.
Ryzyko, które przestało być odległe
Podczas panelu „Geopolityka i ryzyka wojenne a ubezpieczenia” Jakub Sajkowski przypomniał, że ryzyka nadzwyczajne, takie jak wojna, sabotaż czy terroryzm, wymagają rozszerzenia zakresu ochrony ubezpieczenia mienia.
Ryzyka wojenne nie są objęte standardową polisą majątkową, jednak PZU i rynek oferują rozwiązania pozwalające skutecznie zabezpieczyć przedsiębiorstwa przed skutkami takich zdarzeń – wskazywał.
Zwrócił uwagę, że przez ostatnie dekady klienci w Polsce oceniali ryzyko wojny jako odległe i nie szukali ochrony w tym zakresie. Zwykle ograniczała się ona do aktów terroryzmu, co było pochodną ataków z 11 września 2001 r., przy czym majątek ubezpieczano z niewielkimi limitami. Teraz sytuacja się zmienia.
Od dwóch lat obserwujemy istotny wzrost zainteresowania ryzykami wojennymi. Wcześniej pytały o nie praktycznie tylko przedsiębiorstwa działające w innych krajach, bardziej narażonych na tego rodzaju zagrożenia. Dziś takim ubezpieczeniem interesują się również operatorzy infrastruktury krytycznej, co jest poniekąd naturalne, a także większe przedsiębiorstwa – mówił Jakub Sajkowski, wspominając w tym kontekście np. o działalności związanej z obiektami biurowymi.
Polisa dla transportu na Ukrainę
Przykładem tego rodzaju ochrony jest produkt, który PZU wprowadził na rynek na początku kwietnia tego roku, ze wsparciem KUKE. Odpowiada on na potrzeby polskich firm transportowych i spedycyjnych działających w Ukrainie. Przedsiębiorcy zyskali możliwość objęcia ochroną ryzyk występujących na terytorium tego kraju z rozszerzeniem o ryzyko nadzwyczajne obejmujące m.in. szkody spowodowane działaniami zbrojnymi, aktami terroryzmu, sabotażem, zamieszkami albo konfiskatą mienia.
Ubezpieczenie chroni przedsiębiorcę, środek transportu, towar transportowany do Ukrainy i co najważniejsze człowieka, który go wiezie. Zainteresowanie ochroną nie jest na razie na masową skalę. Sytuacja wojenna jest jednak bardzo dynamiczna – mówił Jakub Sajkowski, dodając, że z ubezpieczenia wyłączony jest sprzęt militarny i podwójnego zastosowania, w tym np. drony.
Nowe rozwiązanie powstało dzięki unikalnemu w Europie programowi reasekuracji, jaki zaoferowała KUKE po uzyskaniu zgody Komisji Europejskiej i wprowadzeniu Rozporządzenia o ryzykach nadzwyczajnych. Rozszerzenie zakresu ochrony dostępne jest w ubezpieczeniach cargo, odpowiedzialności cywilnej przewoźnika drogowego lub kolejowego, casco pojazdów szynowych oraz autocasco. Oferta, jak mówił Jakub Sajkowski, ma być też cegiełką wsparcia dla polskich przedsiębiorców prowadzących działalność w Ukrainie.
Przedstawiciel PZU omówił także czynniki, które wpływają na cenę ubezpieczenia.
Wysokość składki zależy przede wszystkim od zakresu ochrony, a więc od tego, czy polisa obejmuje wyłącznie ryzyko terroryzmu, czy również sabotażu oraz działań wojennych. Istotne znaczenie ma także profil działalności przedsiębiorstwa i związana z nim ekspozycja na poszczególne ryzyka. Trzecim kluczowym czynnikiem jest lokalizacja ubezpieczanego mienia. To właśnie te elementy w największym stopniu wpływają na wycenę ochrony. Składki zazwyczaj kształtują się na poziomie od ułamków promila do kilku promili sumy ubezpieczenia – wymieniał.
Wpływ geopolityki na zakłady ubezpieczeń
Profesor dr hab. Jacek Lisowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, moderator panelu, przypomniał w prezentacji wprowadzającej, że konflikty zbrojne z udziałem państw, konfrontacje geoekonomiczne (m.in. sankcje, cła) należą do kategorii ryzyk geopolitycznych. Podczas kongresu w Warszawie został zaprezentowany raport EKF Research analizujący kluczowe czynniki wpływające na rozwój rynku ubezpieczeń w Polsce w perspektywie trzyletniej. Wśród szans dla rozwoju rynku ubezpieczeń wymieniono wzrost popytu na ubezpieczenia majątkowe, do którego miałaby przyczynić się właśnie geopolityka.
Sławomir Bąk, dyrektor ds. ryzyka, windykacji oraz szkód w Allianz Trade, przywołał dane, według których 65 proc. firm uważa wpływ geopolityki za największe ryzyko dla swojej działalności.
Krzysztof Chechłacz, prezes zarządu RiskMan, stwierdził, że Polska powinna patrzeć na ryzyka geopolityczne również w kategorii szans.
Natomiast Artur Grześkowiak, prezes zarządu Marsh, zwrócił uwagę na zmianę języka.
Coraz częściej mówi się dziś o ryzykach geoekonomicznych. Geopolityka wiąże się bowiem nie tylko z konfliktami zbrojnymi, ale także z działaniami hybrydowymi, zerwanymi łańcuchami dostaw czy interwencjonizmem państwowym – mówił.
Michał Perzyński, JPO
Organizator
Partner relacji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)