Od kwietnia wraca VAT na żywność. Czy grozi nam widmo procedury nadmiernego deficytu?

jedzenie zakupy
jedzenie zakupyShutterStock
13 marca 2024

Obniżona do zera stawka miała obowiązywać do końca marca, szef resortu finansów Andrzej Domański zdecydował o jej nieprzedłużaniu. Ekonomiści nie są zaskoczeni, bo to ważny zastrzyk dla budżetu.

Resort finansów uzasadnia decyzję sytuacją na rynku. Według wstępnych danych GUS inflacja w styczniu br. obniżyła się do 3,9 proc. w ujęciu rocznym i było to najniższe tempo w tym ujęciu od marca 2021 r., a wskaźnik dla żywności i napojów bezalkoholowych spadł w styczniu do 4,9 proc., co było najniższym wynikiem od września 2021 r. Mamy więc obecnie coś w rodzaju inflacyjnego dołka, a do tego widoczną na bilbordach i sklepowych półkach cenową wojnę marketów i przebijanie się sieci dyskontów niższymi cenami, w tym towarów spożywczych. Tymczasem tarcza VAT na żywność została wprowadzona tuż przed wybuchem wojny w Ukrainie (od początku lutego 2022 r.), gdy inflacja w styczniu wyniosła 9 proc., a potem osiągała wartości dwucyfrowe.

Ekonomiści uważają, że samo wycofanie się z obniżek nie zaskakuje, zastanawiano się tylko, czy rząd zrobi to teraz, czy poczeka jeszcze trzy miesiące, aż miną wybory samorządowe i europejskie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.