Na Podkarpaciu ma powstać kolejna elektrownia jądrowa. SMR-y, czyli małe modułowe reaktory, pojawią się tam w latach 30. Spółka OSGE stara się o decyzję środowiskową – właśnie złożyła wniosek do urzędu. Pod uwagę brane są dwie lokalizacje, każda o powierzchni ponad stu hektarów.
Elektrownia jądrowa w Stalowej Woli
W Stalowej Woli, na terenie parku inwestycyjnego Euro-Park, ma powstać tzw. mała elektrownia jądrowa. Chodzi o SMR-y, czyli modułowe reaktory, które mogą wywołać rewolucję na rynku energii.
Przypomnijmy, że prąd z pierwszego na świecie SMR-a, a konkretniej reaktora BWRX-300, ma popłynąć w 2029 roku w Darlington (Kanada). Na terenie inwestycji trwa już budowa fundamentów reaktora, które umieszczono 37 metrów pod ziemią. Niedawno wyprodukowano pierwszą turbinę parową dla tej elektrowni.
Polska ustawiła się w kolejce. Chce być jednym z następnych krajów, które wdrożą nową technologię. Odpowiadać będzie za to spółka Orlen Synthos Green Energy (OSGE), czyli biznesowy twór największej spółki państwowej oraz najbogatszego Polaka – Michała Sołowowa.
Wniosek o nową elektrownię w Stalowej Woli
OSGE stara się o modułowe elektrownie w czterech miejscach. Najszybciej, bo już w 2028 roku, ma rozpocząć się budowa we Włocławku. Kolejne na liście są inwestycje w Ostrołęce i Oświęcimiu. Czwartą lokalizacją przyszłych SMR-ów jest Stalowa Wola.
W kwietniu spółka OSGE złożyła wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. W sumie planowane są cztery reaktory BWRX-300 o maksymalnej mocy 1300 MWe. We wniosku wskazano dwie potencjalne lokalizacje o powierzchni 101 i 166 ha. Obie znajdują się na terenie Euro-Parku Stalowa Wola.
– Wniosek do GDOŚ razem z podpisanym z Agencją Rozwoju Przemysłu porozumieniem to kamień milowy dla naszego projektu w Stalowej Woli. Budowa BWRX-300, czyli stabilnych, bezemisyjnych źródeł energii i ciepła, będzie katalizatorem rozwoju całego regionu i przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju – powiedział niedawno Rafał Kasprów, prezes zarządu OSGE.
Co wiemy o nowej elektrowni?
Jak ustaliliśmy, każdy blok będzie składał się z kilku elementów:
- modułowego reaktora jądrowego (BWRX-300 od GE Hitachi – tego samego co w Darlington),
- nastawni,
- maszynowni (z turbiną i generatorem),
- obiektów biurowych,
- warsztatów.
„Powierzchnia terenu w obu wariantach lokalizacyjnych (SW01 – teren o powierzchni 101 ha i SW02 – teren o powierzchni 166 ha) umożliwia budowę i eksploatację czterech bloków energetycznych o mocy 300 MWe każdy wraz z infrastrukturą techniczną” – czytamy w karcie informacyjnej.
Na terenie inwestycji ma zostać zlokalizowana również przechowalnia paliwa jądrowego oraz czasowy magazyn, w którym znajdą się odpady promieniotwórcze (wypalone paliwo) do czasu przewiezienia ich na składowisko. Przewidziano także układ chłodzący wraz z ujęciem wody, a także m.in. rozdzielnie czy wyprowadzenie mocy do KSE.
Kiedy może ruszyć budowa?
Na razie nie wiadomo, kiedy może ruszyć budowa oraz jak będzie etapowana. W tym momencie inwestor czeka na decyzję środowiskową. Głównym odbiorcą prądu mają być pobliskie zakłady położone na terenie specjalnej strefy przemysłowej Euro-Parku Stalowa Wola. Według inwestora do 2030 roku będą potrzebowały ok. 1500 MW.
Elektrownia będzie chłodzona w układzie zamkniętym. Co ciekawe, zaważyła niewielka dostępność wody w Sanie. Przepływająca w pobliżu rzeka nie jest w stanie dostarczyć 50–90 tys. m sześc. wody na godzinę. Układ zamknięty wymaga jedynie 0,8–1,2 tys. m sześc. wody na godzinę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu