Prokurator w stanie spoczynku Andrzej Burski, a zarazem dyrektor departamentu audytu w resorcie energii łamie prawo o prokuraturze, pracując dla resortu. I falandyzuje prawo – krajowe oraz unijne – twierdzą nasi rozmówcy.
Spółki z udziałem Skarbu Państwa próbują bronić się przed nadzorcą z Ministerstwa Energii, który interesuje się ich kondycją, balansując na granicy prawa. Jak dowiedział się DGP, część z nich zamówiła analizy, które mają udowodnić, że Andrzej Burski nie może żądać danych, o które pyta. Nikt nie wie, po co dyrektorowi takie informacje. Jedynym uzasadnieniem jest budowanie nieformalnej i działającej poza cywilizowanymi standardami zarządzania struktury kontrolnej. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że dyrektor – z wykształcenia prawnik – łamie prawo o prokuraturze, bo jako prokurator w stanie spoczynku według naszych rozmówców nie może podejmować pracy na stanowisku, które piastuje.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)