Autopromocja

Przedsiębiorcy mogą uniknąć kar po blackoucie

opłata za prąd rachunek
Eksperci wskazują, że niektórzy przedsiębiorcy skutecznie powołują się na uchybienia ze strony operatora systemu dystrybucyjnego, który dostarcza energię. ShutterStock
25 lipca 2017

Przeciwko firmom, które nie dostosowały się do ograniczeń poboru energii elektrycznej w sierpniu 2015 r., Urząd Regulacji Energetyki wytoczył postępowania. Są jednak szanse na znaczące obniżenie kary bądź jej całkowite uniknięcie.

Zdaniem ekspertów przedsiębiorcy mają w ręku mocne atuty. – Już dziś w sprawach prowadzonych przez naszą kancelarię argumenty te pozwoliły na uzyskanie rozstrzygnięć korzystnych z punktu widzenia odbiorców energii, w tym decyzji umarzających postępowanie w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej – mówi adwokat Adam Szalc, wspólnik w kancelarii prawnej Elżanowski, Cherka & Wąsowski Sp.k.

Przypomnijmy: 10 sierpnia 2015 r. wprowadzono na terytorium Polski ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej dla odbiorców energii elektrycznej o mocy umownej powyżej 300 kW. Rok później Urząd Regulacji Energetyki zaczął wszczynać postępowania wobec przedsiębiorców, którzy nie dostosowali się do tych ograniczeń. Eksperci szacowali, że mogło to dotyczyć setek, a nawet ok. tysiąca firm. Kary mogą być bardzo dotkliwe. Zgodnie z art. 56. ust. 2f ustawy z 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 220 ze zm.; dalej: p.e.) kara pieniężna nie może być niższa niż 1 proc. i wyższa niż 15 proc. przychodu przedsiębiorcy z roku poprzedzającego rok wydania decyzji.

Jedną z możliwości, jaką mają przedsiębiorcy broniący się przed karą, jest postawienie zarzutu uchybienia obowiązkom informacyjnym oraz formalnym ze strony operatorów systemu dystrybucyjnego (OSD). Zgodnie z par. 11 rozporządzenia Rady Ministrów z 23 lipca 2007 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu wprowadzania ograniczeń w sprzedaży paliw stałych oraz w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej lub ciepła (Dz.U. poz. 924) OSD zobowiązany jest bowiem do zapoznania przyłączonych do jego sieci odbiorców z planami ograniczeń w zakresie poboru energii elektrycznej poprzez ogłoszenia zamieszczane w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości lub w formie elektronicznej na swojej stronie internetowej albo w formie ustalonej w umowach o świadczenie usług dystrybucji energii energetycznej lub umowach kompleksowych co najmniej na 30 dni przed dniem obowiązywania ograniczeń.

– W praktyce okazuje się, że niektórzy OSD nie przesyłali aktualnych planów ograniczeń do odbiorców energii lub przesyłali je dopiero po wprowadzeniu ograniczeń. Nie dopełnili więc swojego obowiązku – tłumaczy mec. Szalc.

Ale można próbować powoływać się na inne argumenty. Zdaniem niektórych ekspertów nie było podstawy prawnej do nakładania kar.

Na podstawie art. 56 ust. 1 pkt. 3a p.e. karze pieniężnej podlega ten, kto nie stosuje się do ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii, wprowadzonych na podstawie art. 11, art. 11c ust. 3 lub art. 11d ust. 3 p.e. Tymczasem – jak wskazuje adwokat Szymon Bogdański z Okręgowej Izby Adwokackiej we Wrocławiu – komunikat operatora systemu przesyłowego (OSP), czyli Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. z 10 sierpnia 2015 r. został wydany na podstawie art. 11c ust. 2 pkt 2 p.e. Artykuł ten był również wskazywany w kierowanych do przedsiębiorców zawiadomieniach URE wszczynających postępowania administracyjne jako podstawa wprowadzenia przez PSE ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej. Ograniczenia wprowadzone przez OSP zostały więc wprowadzone z powołaniem się na przepis, który nie został wymieniony w art. 56 ust. 1 pkt 3a p.e.

– Niedostosowanie się do tych ograniczeń do dnia wydania przez Radę Ministrów rozporządzenia w sprawie wprowadzenia ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej nie może więc stanowić podstawy do nakładania kar pieniężnych – uważa mec. Bogdański.

Podobne stanowisko zajmuje mec. Szalc. Jego zdaniem powyższy błąd legislacyjny powoduje, że w prawie energetycznym brak jest literalnej podstawy prawnej do wymierzania przez prezesa URE kary pieniężnej podmiotom, które nie stosują się do ograniczeń w poborze energii elektrycznej wprowadzanych przez OSP.

Beata Wereszyńska-Dembska, dyrektor departamentu komunikacji społecznej URE, wskazuje jednak, że art. 11c ust. 2 pkt 2 p.e. należy uznać za regulację określającą okres, na jaki OSD może wprowadzić ograniczenia. – Z kolei art. 11d ust. 3 p.e. stanowi materialnoprawną podstawę do wprowadzenia ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej, a niezastosowanie się do nich przez podmioty do tego zobowiązane jest sankcjonowane karą pieniężną określoną w art. 56 ust. 1 pkt 3a p.e. – podkreśla Wereszyńska-Dembska.

Mecenas Szalc uważa, że podnoszenie zarzutu braku podstawy prawnej do wymierzania kar pieniężnych przez urząd może okazać się skuteczniejsze dopiero na etapie postępowania odwoławczego prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Odwołanie do sądu można złożyć w terminie dwóch tygodni od doręczenia decyzji URE.
Według mec. Szalca przedsiębiorcy mogą również podnosić argument związany z działaniem Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A.. – OSP w dniu wprowadzenia ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej nie wskazał prawidłowej podstawy prawnej do podjęcia takich działań, co również może mieć wpływ na uzasadnienie braku możliwości zastosowania przez prezesa URE sankcji wynikającej z art. 56 ust. 1 pkt 3a p.e. – twierdzi ekspert. – To tylko niektóre argumenty, które mogą zostać wykorzystane w postępowaniu przed prezesem URE i w odwołaniu do SO SOKiK. Należy jednak pamiętać, że sytuacja każdego z przedsiębiorców jest nieco inna i argumentacja powinna być dostosowana do określonego stanu faktycznego – mówi mec. Szalc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.