Autopromocja

Duża energetyka dysponuje potencjałem, aby zrodzić technologię przyszłości

Marek Woszczyk
Marek WoszczykMedia
23 czerwca 2015

Podobnie jak na Zachodzie innowacyjność staje się osią, wokół której skupia się działalność koncernów energetycznych w Polsce. Poszukiwanie nowoczesnych rozwiązań przynosi imponujące efekty już dzisiaj, ale prawdziwy przełom dopiero przed nami - uważa Marek Woszczyk.

Już dziś krajowa energetyka w niczym nie przypomina sektora sprzed choćby kilkunastu lat. Pod względem wykorzystywanych w produkcji technologii, poziomu emisji i technik zagospodarowania terenów, na których prowadzimy swoją działalność, należymy do światowej czołówki. Sojusze firm z branży, alianse z ośrodkami badawczo-naukowymi i początek wielkiej gry o środki publiczne są kolejnymi krokami w kierunku wypracowania nowego, innowacyjnego kształtu sektora.

PGE ma coraz więcej argumentów, aby aspirować do miana lidera rynku także pod względem poszukiwań i wykorzystywania nowych rozwiązań. Innowacyjność umieściliśmy w centralnym miejscu opublikowanej w ubiegłym roku strategii biznesowej Grupy Kapitałowej PGE. Dla każdego elementu łańcucha wartości grupy, od wydobycia przez wytwarzanie i dystrybucję do sprzedaży, wskazaliśmy strategiczne obszary biznesu, w ramach których chcemy inicjować i realizować projekty badawczo-rozwojowe.

Poszukiwanie innowacyjności stanowi wyzwanie w przedsiębiorstwie o naszej skali, zatrudniającym 40 tys. pracowników i prowadzącym działalność w pięciu liniach biznesowych. Dla efektywnego zarządzania działalnością B+R opracowaliśmy więc zasady jednolitego podejścia do identyfikacji, selekcji oraz prowadzenia takich projektów. Obecnie realizujemy ich ponad 40, dotyczą między innymi: redukcji emisji związanych z wytwarzaniem energii ze źródeł konwencjonalnych i zwiększenia efektywności wytwarzania ze źródeł odnawialnych. Nie wahamy się także sięgać dalej. Wspólnie z partnerami poszukujemy paliwa przyszłości i nowatorskich start-upów. A te wsparte kapitałem mogą przynieść rozwiązania, o których dziś nikt nawet głośno nie mówi.

Tym, na co warto zwrócić uwagę, jest podział ryzyk i przyszłych korzyści płynących z projektów prowadzonych przez branżę energetyczną wspólnie z ośrodkami badawczymi i naukowymi. Obecnie te ośrodki nie ponoszą ryzyka niepowodzenia rozwoju technologii, ponieważ wynagradzane są wyłącznie za pracę nad rozwiązaniami i w wypadku braku możliwości komercjalizacji nic nie tracą.

Natomiast biznes, ponosząc koszty rozwoju technologii, której nie może wprowadzić w życie, zostaje z pustymi rękami. I tylko na nim spoczywa całkowite ryzyko braku powodzenia. Ten model na razie się nie zmienia, chociaż uczciwie trzeba przyznać, że podobnie jest też w innych krajach.

Jestem przekonany, że prawdziwa fala podejmowanych dzisiaj inicjatyw, którą obserwujemy w sektorze, przyniesie wymierne efekty i komercjalizacja choćby części z nich da branży mocne instrumenty do rozwoju z korzyścią dla akcjonariuszy, naszych klientów i środowiska naturalnego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.