Możliwości przyłączenia bałtyckich farm wiatrowych do sieci są mocno ograniczone. Zainteresowane firmy muszą się przygotować na wyścig.
Wiatraki na Bałtyku chcą stawiać największe polskie koncerny. Tylko Polska Grupa Energetyczna PGE zaplanowała postawienie morskich siłowni o mocy 2000 MW. Budowę wiatrowych elektrowni mają w planach też Orlen, Jan Kulczyk i ponad 50 innych inwestorów.
Kto pierwszy, ten lepszy
Chętni muszą się przygotować na morderczy wyścig, bo jak powiedział DGP Henryk Majchrzak, prezes PSE Operator, zarządcy infrastruktury przesyłowej, do 2025 r. do sieci elektroenergetycznej będzie można przyłączyć tylko 3 tys. MW. Tymczasem według naszych ostrożnych szacunków wszystkie wnioski na budowę morskich farm wiatrowych złożone do Ministerstwa Gospodarki o wartości przekraczającej 400 mld zł mogłyby mieć łączną moc ponad 31 tys. MW.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.