Autopromocja

"Chcemy ożywić giełdowy handel energią"

Grzegorz Onichimowski, absolwent Politechniki Warszawskiej. Od 1988 roku pracował w spółkach związanych z IT. W TGE od 2002 roku
Grzegorz Onichimowski, absolwent Politechniki Warszawskiej. Od 1988 roku pracował w spółkach związanych z IT. W TGE od 2002 roku Fot. Wojciech GórskiDGP
28 sierpnia 2008

Rozmawiamy z GRZEGORZEM ONICHIMOWSKIM, prezesem zarządu Towarowej Giełdy Energii - Tak jak w wielu europejskich krajach trzeba znaleźć rozwiązanie, które spowoduje, że handel energią będzie płynny i przejrzysty, a ceny ustalane przez rynek, a nie uznaniowo.

• W Polsce publiczny rynek hurtowy energii to tylko ok. 3 proc. energii sprzedawanej odbiorcom. Państwo powinno zmusić grupy energetyczne do otwarcia się na konkurencję?

- Jestem sceptyczny wobec pełnego, ustawowego, przymusu uczestnictwa w giełdzie, bo to mogłoby nas przekształcić w jakąś instytucję pararządową, a my jesteśmy firmą komercyjną. Trzeba jednak znaleźć rozwiązanie, które pozwoli osiągnąć rynkową cenę energii, poprawić przejrzystość rynku i wzmocnić znaczenie odbiorców energii. Jest w tym rola dla państwa, jako właściciela, bo konsolidując firmy, państwo wzięło na siebie odpowiedzialność za to, jak będzie wyglądała konkurencja. Mam wrażenie, że po konsolidacji my, odbiorcy, staliśmy się chłopami pańszczyźnianymi przypisanymi do poszczególnych księstw, którzy nic nie mogą zrobić, bo konsolidacja spowodowała, że rynek został zamknięty.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.