Za dwa tygodnie Polska może mieć problem z odbiorem rosyjskiego gazu. Za cztery dni podpiszemy kontrakt na dostawy LNG z Kataru, które będą możliwe od 2014 r. Za pięć lat będziemy mogli pozyskać ze źródeł alternatywnych wobec Rosji nawet 70 proc. gazu.
Na początku przyszłego miesiąca może wystąpić kolejna przerwa w dostawach rosyjskiego gazu ziemnego przez Ukrainę do Europy. Moskwa dała naszym wschodnim sąsiadom czas do 7 lipca na uregulowanie zaległości w opłatach za przesłany surowiec. Słowacy już przygotowują się na zakręcenie kurka. Polska może mieć z tym problem. W perspektywie pięciu lat mamy jednak szansę uniezależnić się od efektów gazowych szantaży Gazpromu.
Groźba kolejnego kryzysu
Moskwa po raz kolejny ostrzegła, że nie będzie tolerować zaległości Ukrainy w opłatach za gaz. Premier Władimir Putin już w poniedziałek oświadczył, że w razie nieuregulowania przez Kijów w terminie opłaty za czerwcowe dostawy gazu Rosja zastrzega sobie prawo podjęcia działań zgodnie z kontraktem. Zakręcenie kurka jest tym bardziej realne, że Ukraina nie odbiera zakontraktowanych ilości gazu i wciąż nie określiła wielkości dostaw na lipiec.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.