Część przekształceń prywatyzacyjnych przesunięto z przyczyn obiektywnych. Jednak te budzące kontrowersje zostały odłożone celowo. Będą podejmowane dopiero po wyborach.
Choć 30 października ubiegłego roku zaproszono inwestorów do negocjacji w sprawie kupna 53 proc. akcji Lotosu, to – jak podkreślał Aleksander Grad, minister skarbu – harmonogram związany z poszukiwaniem inwestora dla spółki został tak skonstruowany, by decyzje zapadały na przełomie 2011 i 2012 roku.
– Tło polityczne jest wyraźne. Decyzje prywatyzacyjne są z reguły drażliwe, dlatego je strategicznie odłożono – mówi Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR Leszka Balcerowicza.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.